Jako iż zbliża się rocznica Nel u nas pora abym opisała w kilku słowach jej historię...
Nelson trafiła do mnie na tymczas (i miał być to tylko tymczas) jako wychudzona pokraka z wejherowskiego schronu 6 grudnia... Były z nią jeszcze dwie siostry które trafiły razem do dt :)
 |
| Pierwsze zdjęcia Nel w schronie |
 |
| Pierwsze zdjęcia Nel w schronie |
Gdy moja mama zobaczyła biednego małego gremlina zapytała tylko 'Co ty mi do domu przywiozłaś?' A potem było karmienie i ogrzewanie chudzinki ...
 |
z siostrzyczką w schronisku
|
 |
| W schronie z siostrami |
Na początku mała była niepewna, nieufna... Po kilku dniach jak już stwierdziła że tu jej nic nie grozi zaczęła pokazywać swoje prawdziwe 'ja' czyli to jak bardzo kocha swoich ludzów ...
 |
| brzydal |
 |
| Pierwsze dni u nas... |
|
 |
| brzydalek mały |
Później przy okazji wyszło że mała jest bardzo skoczna, co wykorzystałam i ćwiczymy sobie frisbee... Po za tym ma nieskończony apetyt ;)
i w końcu zdecydowaliśmy po czasie że skoro ona nas tak kocha to zostanie z nami na zawsze :)