niedziela, 24 listopada 2013

Resocjalizacja łatwiejsza niż myślisz

Prośka i Pola

Jak już pisałam w trakcie wyjazdu doszło do mnie tak już bardzo mocno, że Pro ma ogromne braki w kontaktach z innymi psami. To akurat z mojej winy gdyż za młodu jako tako oprócz Ke kontaktów z innymi psami nie miała.
Jeszcze przed zlotem z pomocą przyszła mi Kaśka z Polą. Fakt faktem, że dziewczyny do siebie specjalną sympatią nie zapałały i do dziś ich kontakty określamy "trudną miłością" ale na zlocie chodź jeden pies był już Prośce znany. Co najgorsze pod koniec naszego magicznego weekendu biała dostała cieczkę, którą już 24h wcześniej samce zwietrzyli więc dodatkowo miałyśmy przekichane. Ale ogólnie mój piesek nikogo nie pogryzł. Nikt nie został ranny. Ja się dobrze bawiłam więc wyjazd uważam za udany.

pierwszy spacer

Zapomniałam napisać jak objawiają się braki socjalizacyjne młodej. Nie jest to nic niezwykłego. Pro po prostu nie lubi jak inne psy zaglądają jej pod ogon i potrafi pieskowi kłapnąć. Niby nic nieszkodliwego ale biorąc pod uwagę historię rodzinną i kwestię pochodzenia obawiam się że gdyby raz nauczyła się że 'jak się wpierdzieli pieskowi porządnie to piesek mnie zostawi' to w przyszłości chciałaby wszystko załatwiać zębami.

Pro i Magnus na pierwszym spacerze

Dlatego kiedy we wrześniu znajoma szukała kolegów dla swojego szczeniaka chętnie umówiłam się na spotkanie. Ogólnie pierwszy spacer był na zasadzie takiej że Magnus chciał się bawić a Prośka była na nie. Jednak ze spaceru na spacer jest naprawdę co raz lepiej. Biała nauczyła się komunikować w odpowiedni sposób swoje granice, młody nauczył ją, że psy są spoko nawet jak są umolnymi, większymi od ciebie gówniarzami. Co więcej zmobilizowaliśmy kilka osób i od czasu do czasu spotykamy się w większej grupie z psami. Chyba z tego jestem najbardziej dumna - że moje małe, białe już nie pyszczy się na każdego chcącego ją dotknąć psa. Teraz stała się bardziej wyrozumiała i gania się z innymi psami ^.^ Ostatni spacer w większej grupie już ganiała nawet bez kagańca ze swoimi psimi kolegami (na poprzednich nosiła go ze względów bezpieczeństwa).  Co mnie cieszy, że jednak nadal to ja jestem najważniejsza i nadal przekłada zabawę ze mną nad inne psy.

Nasz szczeniaczek
W sumie problem w większości rozwiązał się sam ze względu na specjalnie dobraną grupę psów 'tolerancyjnych' na wyskoki białej. Liczę, że na naszym następnym zlocie już nie będę musiała cały czas zwracać uwagę czy jakiś piesek nie chce wejść Prośce pod ogon, żeby nie skończył martwy.

czwartek, 21 listopada 2013

Psie sprawy

W sierpniu zorganizowałam wraz ze znajomymi minizlot dogomaniaków. Wynajeliśmy kilka domków w Sulejowie i raczyliśmy się uroczym długim weekendem w swoim gronie. Jak mówi pierwsze zdanie na nasz zjazd przyjechali psiarze. My z Pro również byłyśmy (sam wyjazd też zweryfikował nasze problemy) i ogólnie uważam wyjazd za udany.








poniedziałek, 18 listopada 2013

widoczki… widoczki :)

Miałam wrzucić recenzje kosmetyków, ale zapomniałam :)
Miałam dodać tu zdjęcia z wyjazdu - wyszło na to samo…

cóż… jako, że często i gęsto zapominam o tym blogu zastanawiam się czy go zamknąć…

Najpierw jednak wrzucę obiecane urywki z wakacji.







Postaram się (po raz kolejny) wkrótce coś dodać znów :)

niedziela, 16 czerwca 2013

I'm back!

Wróciłam z wyjazdu w środę lecz do tej chwili nie miałam czasu aby coś napisać. Jak na razie zdjęć nie ruszyłam... Mam nadzieję, że wezmę się za to porządnie od jutra :)


A już niedługo oprócz zdjęć recenzje soczewek oraz kosmetyków :)

środa, 5 czerwca 2013

Wyjazdowe zakupy i inne :)


Z racji przygotowań do wyjazdu musiałam zakupić sobie nowy krem do twarzy oraz kilka kosmetyków. Postawiłam na krem Garniera Essentials Hydration z winogronem. Ładnie pachnie, zobaczymy jak działa.


Dodatkowo tonik nagietkowy Ziaja. Zakupiłam też peeling enzymatyczny Perfecty z minerałami morskimi i enzymem z papai. No i niezawodny antyperspirant z LSS.


O takich rzeczach się pamięta zawsze - zwłaszcza jeżeli zamierza się wychodzić do ludzi.

Krem BB Holika Holika Petit BB Cream Shimmering i zakupy koreańskie

Ostatnie zamówienie kremów z cosmetic love dostałam w grudniu jednak nie miałam czasu dokładnie opisać co dokładnie zamówiłam oraz jak to działa.


Rzeczy zamówione: 
* [Holika Holika] Petit BB Cream Shimmering 30ml
* [MiSSHA] M Perfect Cover BB Cream 20ml SPF42 PA+++ 
* [Skinfood] Good Afternoon Peach Green Tea BB SPF 20 PA+ 
* [TONYMOLY] Baby Doll Pot Concealer 
* [TonyMoly] Shiny Foot Peeling Liquid 25ml*2ea
 Rzeczy zaznaczone na czerwono są moje, reszta była dla znajomej i rodziny.

Rzeczy z paczuszki :)
 Holika Holika Petit BB Cream Shimmering 
Krem jest dość jasny, różowawy. Lekko matujący z drobinkami brokaty. Dzięki temu skóra zdrowo połyskuje. Ładnie pachnie. Jednak po nałożeniu na twarz cały czas czuje, że mam go na sobie. Dość długo się też wchłania. Mimo tylu plusów ten mankament mnie drażni i więcej nie zakupie go :)


[TonyMoly] Shiny Foot Peeling Liquid
Peeling chemiczny do stóp. Mam dość duży problem z twardymi piętami. Peeling jednak pomógł i przez miesiąc miałam ładne stopy. Jednak musiała bym go stosować raz na miesiąc lub półtorej. Szkoda jednak, że na razie jest niedostępny na stronie cosmetic-love.

Kremów BB Missha i Skinfood nie muszę przedstawiać. Obie właścicielki kosmetyków są zadowolone i chcą jeszcze raz je zamówić. To samo mogę powiedzieć o korektorze Tony Moly.

W bonusie dostałam maseczkę nawilżającą Sheet mask. Bardzo dobrze nawadnia i odżywia skórę.


niedługo kolejne zamówienie... Ktoś reflektuje?

wtorek, 4 czerwca 2013

Kilka słów

Powiedziałam sobie, że będę pisać jeden post tygodniowo przynajmniej. No to jestem!
Jako, że przez ostatnie dni miałam masę rzeczy na głowie (poniedziałek ustna maturka z polskiego i mecz reprezentacji Polski w naszym zadupiu - pięknie się ogarnia :p ) stwierdziłam, że dziś w ramach relaksu coś napiszę. Ale jaki tam relaks - moje zdjęcia użyczyli sobie panowie z wszystkich portali futsalowych w kraju chyba...

Tak było 2 tygodnie temu! Uwierzycie jak ten czas szybko leci :)
Za to w piątek w nocy wyruszam do Zakopanego, więc uraczę was niedługo fotorelacją z mojego ukochanego canona.


środa, 15 maja 2013

Ops! I did it again!

Tak wiem - jestem pani Zua! Po raz kolejny zapomniałam, że prowadzę słodkiego blożka o wszystkim i o niczym ^^ 
W tym czasie się troszku rozwinęłam fotograficznie i nie tylko. Chodź cały czas szukam optymalnej drogi życiowej. W tym czasie Kelly miała sterylkę, a Nelson rozwalone łapy. 
A dziś? Dziś świeci słońce, mamy maj i wiosnę... a za kilka godzin... będę robić zdjęcia na treningu Lecha Poznań!!!
Dla mnie to nic, ale w moim otoczeniu jest wielu kibiców tej drużyny. Po za tym ładnie w portfolio wygląda :)

Nadal oglądam seriale nałogowo. I chodź ostatnio większość mnie nudzi to nadal je oglądam :)

Zdjęcia ilustrujące wpis są z całego tego okresu i większość można oglądać na facebooku. 







To tyle na dziś 
buźka