Psy były w moim domu od zawsze. Można powiedzieć że ja sama wychowywałam się w budzie co jest po części prawdą, gdyż mając ok 1,5 roku, kiedy to już chodziłam często chowałam się u mojej suki w budzie. Była to ok 2letnia sunia onka która mi 'matkowała'. Uważała mnie za swoje szczenie. Była dla mnie bardzo ważna... Pożegnałam się z nią gdy miała już 11 lat. Chorowała :(( [*]
O huskym marzyłam odkąd pierwszy raz ujrzałam takiego psa... Były dla mnie psią wersją wilków, gdy miałam mniej niż 10 lat. Niebieskie oczy, piękne futro... o i ten charakterek i niezależność :)
Jakieś 8 lat temu mój ojczym sprawił sobie mixa huszczaka z onkiem. Jako że nie było go wiecej niż był młody trafił na kilka dni do nas... Potem były ferie świąteczne i młody był u nas całe 2 tygodnie... Uczyłam go podstawowych komend a potem sztuczek. Markus był wpatrzony we mnie jak w obrazek. Słuchał się mnie bardziej niż ojczyma. W wieku 2 lat ten xyz... oddał go bo... uciekał mu do nas.
Od tamtego czasu szukałam informacji o husky i marzyłam o takim psie. W listopadzie przyszła sąsiadka do mojej mamy aby pojechała z nimi zobaczyć szczeniaki. Pech w tym że byłam sama w domu. Tak dowiedziałam się o tym że dostane wymarzonego husky. Kelly była oczywiście najgrubsza i największa z całego miotu. Dwa dni później pojechałam tam z mamą aby zaklepać moją kulkę. Mieliśmy ją odebrać 18 grudnia. W tym czasie zachorowałam a mama zrobiła mi niespodziankę i przywiozła mi moją małą srebrną kulke do domu 15 grudnia... co to była za radość... Jak sie okazało Kellsy ma także niezły charakterek i bystry umysł. Komend uczyła się błyskawicznie... Ale do 2 roku życia niszczyła :) Później jednak zaprzestała ;)
wtorek, 26 października 2010
O nas czyli po kiego ja zakładałam bloga...
Jako że udzielam się na wielu forach, stronach i temu podobnych, nie na każdym jestem w stanie prowadzić nasz osobny wątek, gdyż nie starczyło by nam chyba czasu aby to wszystko mieć uporządkowane :)
A wiec jesteście na blogu poświęconym moim futrzakom: sukom 6-letniej w typie husky - Kelly i ok rocznej podobnej do asta Nel oraz pięciu myszach: trzem rasowym, Yuki z Black&White oraz Karze i Karrambie z MouseHouse oraz dwóm myszom w typie Pinki i Musk.
Yuk - dove tan
Kara - dove
Karramba - black rozeta
Pinki - jasny dove (silver?) tan
Musk - blue tan
Najstarsza jest Yuk :)
Z Nel od ok pół roku ćwiczymy frisbee. Narazie jesteśmy na etapie rzutów na ok metr. Pięknie też łapiemy rollery :)
Niedawno dziewczyny miały urodziny. Nel ok 11-14?.10 skończyła ok roczku a Kelly ma już dostojne sześć lat choć patrząc po jej zachowaniu zastanawiam się czy aby napewno :)
A wiec jesteście na blogu poświęconym moim futrzakom: sukom 6-letniej w typie husky - Kelly i ok rocznej podobnej do asta Nel oraz pięciu myszach: trzem rasowym, Yuki z Black&White oraz Karze i Karrambie z MouseHouse oraz dwóm myszom w typie Pinki i Musk.
Yuk - dove tan
Kara - dove
Karramba - black rozeta
Pinki - jasny dove (silver?) tan
Musk - blue tan
Najstarsza jest Yuk :)
![]() |
| Yuki |
![]() |
| Karramba |
![]() |
| Kara |
Z Nel od ok pół roku ćwiczymy frisbee. Narazie jesteśmy na etapie rzutów na ok metr. Pięknie też łapiemy rollery :)
![]() |
| Fot. R. Poczekaj |
![]() |
| fot. R. Poczekaj |
Niedawno dziewczyny miały urodziny. Nel ok 11-14?.10 skończyła ok roczku a Kelly ma już dostojne sześć lat choć patrząc po jej zachowaniu zastanawiam się czy aby napewno :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








