środa, 2 lutego 2011

Frisbowo i nowości

Po dłuższej nieobecności zdecydowałam że w końcu zebrało się tyle nowości i zdjęć że warto napisać nową notkę :) Mimo iż jakiś specjalnych osiągnięć nie mamy w tym czasie, gdyż zima powoduje że prośka nie ma ochoty wyłazić na dłuuuugie spacery, a Kelly nadal przeżywa traumę po sylwestrze. Niestety spadła na nas jeszcze świnkowa cieczka. Jednak coś tam próbujemy sobie organizować.

Wczoraj na ten przykład dołączyłyśmy do kółka fotograficznego naszego dawnego gimnazjum jako modelki. Po prostu udawałyśmy z prośką że robimy frisbee... Coś nam tam wychodziło jednak prosi zapomniało się że trzeba frisbee przynosić zaraz po złapaniu. W dalszej części wrzucam fotki autorstwa Zuzi Szustakiewicz.


Zdjęcie reklamujące prawie zabitego sonica xD
Uwielbiam to zdjęcie :)
 Wczoraj też doszedł do nas Prośkowy kaganiec z czego sama zainteresowana nie była zadowolona.


A dzisiaj doszły śliczne szeleczki z aktivdoga :)


A w niedzielę planujemy podbić gorzów :)